Zakład Szkutniczy „SKIBA” powstał w 1972 roku, a obecnie już drugie pokolenie kontynuje rodzinne tradycje szkutnicze. Doświadczenia wyniesione z Chojnickiej Stoczni Jachtowej „Polsport” zaowocowały wysoką jakością, funkcjonalnością i profesjonalizmem naszych wyrobów. Zalety te docenili hurtowi odbiorcy z różnych regionów Niemiec.
O firmie
w zakresie:
- remontów bieżacych i kapitalnych ( również jachtów żaglowych )
- budowy i montażu turbin,
- montażu silników i osprzętu.
Na produkowany przez nas sprzęt udzielamy dziesięcioletniej gwarancji na usterki powstałe z naszej winy.
Prowadzimy także komis sprzęt pływającego ( kupno-sprzedaż-zamiana ).
Kontakt
ul. Długa 1189-606 CHARZYKOWY
tel.+48 52 3988146
tel.kom.+48 503830350
tel.kom.+48 511060173 (po 20)
skibajacht@bipo.pl Aktualizacja danych w serwisie
Przy kontakcie ze stocznią prosimy o powołanie się na serwis "Stocznie.Jachtowe.pl"
Dziękujemy!
Długa 11
89-606 CHARZYKOWY
Firma produkuje:
DELFIN 435, DELFIN 650,Opisy jachtów/łodzi motorowych produkowanych przez stocznię:
Delfin 435
DELFIN 650
W celu aktualizacji lub wyróżnienia danych stoczni: ZAKŁAD SZKUTNICZY "SKIBA" prosimy o wypełnienie poniższego formularza

19 maja, 2010 11:54 pm
w tamtym roku kupiłem od tej „stoczni” delfina i powiem jedno pełno niedoróbek silnik który przywiozłem źle zamontowali cały czas przesuwali termin odbioru i cena urosła po prostu nie polecam nierzetelni.
4 czerwca, 2010 7:23 pm
Witam.
Odpowiedz dla Pana Marcina.
Jestem właścicielką tej firmy i nie zgadzam sie z tą opinia.Stwierdzam że łodzie sa dobrej jakości,cena bardzo konkurencyjna a właściciel tej łodzi sam zwlekał z przywozem silnika a jak przywiózł to niekompletny z przewodami od innego modelu itp. .A tak opisuje bo do teraz nie uregulował rachunku (6000 pln)a obecnie nie odbiera telefonów.Zainteresowanym mogę wiecej napisać o rzetelności tego pana
13 października, 2010 12:44 am
podpisuję się pod wypowiedzią p.Marcina kupiłem w tej ,,stoczni,,delfina 650
w 2007 r wykończenie tandetne lista niedoróbek:
-zapadające się siedzisko pasażerów tył
-tandetnie zainstalowany silnik/przewody paliwowe chyba za sklepu akwarystycznego,za nisko przymocowany silnik,manetka przy pierwszym pływaniu
odpadła;],przecieki w kabinie,odklejająca sie tapicerka,maskownice śrub zrobione z korków od coli ;]zbiornik paliwa przylepiony pianką do okien owiewka ,,lekko,, chybotliwa..etc…………………………
no i największy hit …po sprzedaży łodzi/nie miałem już siły/
spotkałem w porcie nowego właściciela który stwierdził,że łódz cieknie
ale już nie przez bulaje ale laminat pokładu jest tak cienki ,że przecieka….
Jednym słowem turbotandeta….cena jak na jacht tej wielkości super
ale …………………….NIE POLECAM
23 listopada, 2010 7:42 pm
Szczerze mówiąc jestem zaskoczony negatywnymi opiniami, ponieważ sam zakupiłem Delifna 650 w 2009 r. i nie miałem dotychczas żadnych problemów z tym modelem. Miałem kilka specyficznych życzeń i w zasadzie wszystkie (poza jedną, technicznie trudną do zrealizowania) zostały przez producenta uwzględnione. Jeżeli mogę więc dorzucić swój głos w tej dyskusji, to uważam, że wskaźnik cena/jakość przy zakupionym modelu kształtuje się bardzo dobrze. Wystarczy porównać oferty innych producentów. Oczywiście każdy podejmuje decyzje za siebie, dlatego sugeruję sprawdzić osobiście.
25 grudnia, 2010 11:58 pm
Witam!
Podzielam zdanie Marcina. Stocznia niesolidna, nie dostosowuje się do wymogów klienta i warunków umowy.
Zamawiałem Delfina 435, odbierałem w tym roku i pełno niedoróbek typu: brak odpływu z pokładu, brak pompy zęzowej, cabrio bez okien, nie zainstalowano wpuszczanych uchwytów do wędek (bo ponoć nie mamo możliwości, ale ja sam potrafiłem zainstalować), okna o innym kształcie jak ustaliłem, noga do stolika o wysokości chyba 1m, brak zespołu przełączników, zamawiałem jedną listwę pod siedzeniem, a zainstalowali dwie (które i tak wywaliłem i musiałem flekować dziury), bo bardzo niefunkcjonalne (ostre krawędzie), zbyt miękki laminat (trzeszczy i wygina się), sterczące niezapiankowane pety w przestrzeniach wypornościowych (burtach), że ciężko wciągnąć przewody, pety miały mieć silikonem uszczelnione zakrętki, ale to wszystko można włożyć między bajki. Nie potrafili przenieść akumulatora na dziób łodzi. Po miesiącu zadzwoniłem i poprosiłem o przysłanie skrawka materiału tapicerskiego kabiny i trochę kleju, którego używają do klejenia materiału, to na obiecankach się skończyło, a jak oni podczas realizacji zamówienia potrzebowali pieniędzy, to oprócz wcześniej wpłaconej zaliczki wysłałem kilka tysięcy zł priorytetem w tym samym dniu jak Pani Skiba zadzwoniła. Tych niedoróbek jest jeszcze cały stos, ale już nie mam sił o nich pisać. Jak zamawiałem, to wszystko było: tak, tak, a jak odbierałem, to nie, nie tego nie można tak zrobić, tego też nie itp. Uprzedzam zamawiających w tej stoczni, aby wszystko co chcą mieć w łodzi spisali w umowie wstępnej i nie odbierali pochopnie i źle wykonanego zamówienia, bo potem czeka ich dużo pracy.
Pozdrawiam.